Ładowanie...
Dbamy o Twoją prywatność
Używamy plików cookies, aby analizować ruch na stronie i poprawiać jej wydajność. Czy zgadzasz się na ich wykorzystanie?

Aktualności
Bełżec – miejsce pamięci i niezwykła lekcja historii
Wróć do aktualności
23 września klasa 4F pod opieką pana Piotra Linka oraz przewodniczki i pilotki PTTK pani Agnieszki Linek zwiedziła Muzeum i Miejsce Pamięci w Bełżcu. Swoją wizytę rozpoczęliśmy od warsztatów prowadzonych przez panią Ewelinę Szumilak, podczas których dowiedzieliśmy się więcej o kulturze żydowskiej, a także o tym, jak wyglądała codzienność ludzi żyjących w getcie. Szczególnie ważne było dla nas uświadomienie sobie, w jakich warunkach musieli funkcjonować ludzie, którzy z dnia na dzień zostali pozbawieni poczucia bezpieczeństwa, swoich praw, a często również kontaktu z najbliższymi. Bardzo zapadły nam w pamięć słowa pani przewodnik, która określiła tę sytuację jako „życie ludzi w czasach nieludzkich”.
Po warsztatach przeszliśmy na teren byłego obozu. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od miejsca, w którym 17 marca 1942 roku zaczęto przyjmować transporty z deportowanymi. W całym okresie funkcjonowania obozu do Bełżca przywieziono co najmniej 179 transportów, w których znalazło się około 450 tysięcy osób, przede wszystkim Żydów z okupowanej Polski, ale również z innych części Europy. Sama świadomość skali tych wydarzeń sprawia, że spojrzenie na to miejsce jedynie przez pryzmat historii wydaje się niewystarczające.
Podczas zwiedzania mogliśmy również zobaczyć rysunki autorstwa Wacława Kołodziejczyka przedstawiające obóz w czasie jego funkcjonowania. Dzięki nim łatwiej jest wyobrazić sobie, jak wyglądało to miejsce, zanim stało się miejscem pamięci.
Jednym z kluczowych elementów naszego zwiedzania była rzeźba wykonana z nałożonych na siebie torów kolejowych zalanych betonem. Tory przypominają o transportach, którymi ludzie byli przywożeni do obozu, ale nawiązują głównie do stosów, na których w bestialski sposób palono ciała ofiar. Ich obecność w miejscu pamięci w bardzo prosty, ale jednocześnie dosadny sposób, przypomina o kolejnych etapach działania obozu i o ogromie zbrodni, która się tam wydarzyła.
Bardzo silne wrażenie wywarło na nas miejsce masowych grobów. Na jego terenie nie rośnie trawa, ziemia została pokryta kamieniem i żużlem. Ta surowa przestrzeń sprawia, że nie można przejść obok niej obojętnie. Przez pole zasypane żużlem prowadzi ścieżka-szczelina, która stopniowo, przecinając ziemię, kieruje zwiedzających w stronę Ściany Płaczącej z symbolicznymi imionami ofiar. W tym szczególnym miejscu ofiary Holocaustu to nie liczby czy przypadkowe fotografie. Każda z nich, to konkretny człowiek, który miał swoją rodzinę, bliskich i przyszłość, którą im odebrano.
Galeria























