2018/2019

Z DOŚWIADCZEŃ WOLONTARIUSZKI – LEKTURA NIE TYLKO DLA WOLONTARIUSZY

Człowiek im bardziej uświadomiony, tym mniej się boi; to właśnie sama nieświadomość powoduje strach, lęk przed nieznanym. Jest chyba wiele osób, które chciałyby zostać wolontariuszami, ale czasami czegoś się obawiają. Myślą, że się nie nadają, że to nie dla nich. Tymczasem autorka książki „Z doświadczeń wolontariuszki”, która sama przez wiele lat pomagała innym, pisze, że tego wszystkiego można się nauczyć. Więc nie ma czego się bać, a ta książka ma nas tylko w tym przekonaniu utwierdzić.

Janina Ludowska, autorka książki, po śmierci swojego syna, który zmarł z powodu AIDS, czynnie zaangażowała się w pomoc osobom zakażonymi. Pracowała w sztokholmskim Domu Gościnnym, ale pomagała także w Polsce. Dwa razy do roku przyjeżdżała do Polski, gdzie prowadziła wykłady o HIV i AIDS, a także wspierała chorych i zakażonych wirusem w polskich szpitalach czy więzieniach.

Aby podsumować swoją działalność, ale także, by lepiej doinformować społeczeństwo, Janina Ludowska napisała książkę, w której porusza głównie temat wolontariatu, pomocy osobom z HIV/AIDS oraz ogólnie – informuje o tym, co to jest AIDS i HIV.

Autorka książki o AIDS i HIV bez wątpienia ma dużą wiedzę. W końcu od samego początku, gdy tylko wykryto ten problem, pomaga osobom chorym. Początki były trudne zarówno w Szwecji, jak i w Polsce, jednak w Polsce sytuacja była o wiele gorsza. W Szwajcarii był większy dostęp do leków „wydłużających życie”, a chorzy byli traktowani w miarę ze zrozumieniem. W Polsce to było zupełnie inaczej… Dostęp do leków był bardzo trudny, z uwagi na to, że te leki były drogie. Także samo społeczeństwo nie potrafiło zaakceptować chorych. Zakażeni byli traktowani „inaczej”, bano się, że mogą zarazić drogą kropelkową lub przez sam dotyk, dlatego często izolowano ich od reszty społeczeństwa…

O prócz tematu AIDS i HIV, w książce przeczytamy dużo o wolontariacie. Być może wiele osób chciałoby zostać wolontariuszem, ale czegoś się boją. A boją się głównie z braku wiedzy. Autorka, jako wolontariusza z wieloletnim doświadczeniem, skuteczne rozwiewa wszystkie wątpliwości. Wolontariat może przynieść dużo korzyści nie tylko osobom, którym pomagamy, ale także nam samym. Uczy nas tolerancji, wrażliwości i akceptacji drugiego człowieka. Na początku być może będziemy w tej kwestii trochę nieporadni, ale, jak pisze sama autorka, wolontariatu można się nauczyć – trzeba tylko chcieć.

Pomoc dla Hospicjum

Nasza szkoła w  w bieżącym roku szkolnym przystapiła do programu Pola Nadziei realizowanym na rzecz Hospicjum Santa Galla w Łabuńkach Pierwszych. Poniżej przedstawiamy krótką historię tej placówki

Hospicjum Santa Galla założone zostało w 1998 roku w Łabuńkach Pierwszych przez Zgromadzenie Misjonarzy Krwi Chrystusa, które w Polsce ma pięć domów zakonnych i jedno hospicjum właśnie pod Zamościem.

Dyrektorem hospicjum jest ks. Michał Przybysz (ma 42 lata i pochodzi z okolic Stalowej Woli) przybył tutaj , jako kleryk. Odbywał praktyki, pracował, przyglądał się pracy w hospicjum. W 2002 roku został wyświęcony na kapłana w Częstochowie. I wtedy postanowił wrócić do Łabuniek. Od 14 lat jest tam dyrektorem. Początkowo działalność hospicjum obejmowała wyjazdy do domów pacjentów, od stycznia 2000 roku w odremontowanej oficynie zachodniej funkcjonuje oddział stacjonarny, gdzie w chwili obecnej przewidziane są miejsca dla 14 pacjentów głównie z chorobą nowotworową oraz innymi chorobami w stanie terminalnym. Placówka mieści się na terenie XIX wiecznego zespołu parkowo-pałacowego w Łabuńkach, w skład którego wchodzi pałac, dwie oficyny, całość otacza 12 hektarowy park. 

W kwietniu 2003 r. w odremontowanej oficynie wschodniej uruchomiona została kuchnia, w której przygotowujemy posiłki dla naszych pacjentów. Opieka świadczona w oddziale stacjonarnym oraz w domu pacjenta jest bezpłatna, pacjent i jego rodzina nie ponosi żadnych kosztów związanych z pobytem i opieką w naszym hospicjum. Dokumenty potrzebne do przyjęcia chorego do hospicjum:

  • skierowanie od lekarza
  • karty informacyjne o przebiegu leczenia
  • zgoda osoby ubiegającej się o przyjęcie lub jej opiekuna
  • dokument tożsamości
  • potwierdzenie ubezpieczenia

Pomoc hospicjum nie kończy się z chwilą śmierci pacjenta. Zmarli otaczani są modlitwą, a rodzinie służymy pomocą i wsparciem w przeżyciu trudnych chwil związanych ze śmiercią bliskiej osoby. Każdego roku w listopadzie odprawiana jest Msza Święta w intencji wszystkich zmarłych pacjentów, na którą zapraszane są rodziny zmarłych.